Dentysta w weekend? Brzmi fascynująco.

Rzeczywiście, większość z nas zazwyczaj ma inne plany na weekend, niż wizyta u dentysty. Ale czasami zależy nam na czasie, a sobota to pierwszy wolny termin, jaki lekarz może nam zaproponować, a czasami musimy odwiedzić go teraz – zaraz – natychmiast! 

Część z nas prawdopodobnie bez problemu potrafi sobie wyobrazić okoliczności, które mogą doprowadzić do takiej determinacji. 😉 Otóż to, ból potrafi nas zaprowadzić w miejsca, które na co dzień omijamy szerokim łukiem. I to często nie bez przyczyny, wielu z nas ma za sobą traumatyczne doświadczenia na fotelu dentystycznym. Ale co zrobić, tak czy owak czasem trzeba zawitać do gabinetu, choćby na kontrolę. Na pewno warto jednak zadbać o to, byśmy trafili w miejsce, w którym zostaniemy otoczeni fachową opieką.

Estetyczne otoczenie i miła obsługa są na pewno ważne, podobnie jak dobry, nowoczesny sprzęt, ale nawet ten ostatni w rękach średniej klasy specjalisty nie zda egzaminu, dlatego warto w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na umiejętności lekarza, któremu chcemy powierzyć zdrowie naszej jamy ustnej i życie poszczególnych zębów. 

Informacja to potęga

Pewnie większość z nas słyszała bądź czytała to stwierdzenie już wiele razy, i nie bez przyczyny. Jeśli znamy dobrego dentystę bądź kogoś, kto potrafi nam takiego polecić, to już połowa sukcesu. Informacje zwarte w internecie bywają pomocne, ale czasami również mylące, dlatego relacja z „wiarygodnej pierwszej ręki” zazwyczaj jest dla nas dużo cenniejsza. Już choćby z tego powodu starajmy się mieć ja najwięcej znajomych – a nuż któryś z nich kiedyś podzieli się z nami informacją, której inni nie mają? 😉

Profilatyka – klucz do szczęścia

Gotowych recept na szczęście i zdrowie oczywiście nie ma, ale bez wątpienia można podjąć kroki, które umożliwią nam bycie tak szczęśliwym i tak zdrowym, jak to możliwe. Jeśli chodzi o zdrowie, bez wątpienia ważna jest zdrowa dieta i profilaktyka. Zapobiegawcze wizyty u dentysty pozwolą nam zażegnać sytuacje kryzysowe, zanim w pełni się rozwiną, przysparzając nam cierpień – a przecież o to nam chodzi, prawda? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *